środa, 27 maja 2020
"Historia Adeli"
niedziela, 24 maja 2020
"Trzy razy miłość"
sobota, 16 maja 2020
"Obserwatorka"
20.05.
Tytuł: „Obserwatorka”
Autor:Alicja Sinicka
Wydawnictwo kobiece
Ocena: 10/10
.
Iza i Arek dwa różne światy. On lekarz z dobrego domu.Ona biedna z patologicznej rodziny. Kiedyś byli najlepszymi przyjaciółmi, jednak przez długi okres nie mieli ze sobą kontaktu.Lecz wkrótce to się zmienia, kiedy Iza trafia na izbę przyjęć, Arek udziela jej pomocy. Młodzi zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu i zaczyna łączyć ich coś więcej. Mężczyzna nareszcie może ułożyć sobie życie na nowo po śmierci swojej narzeczonej, którą ktoś zrzucił ze schodów.Iza dostaje dziwne wiadomości na facebooku. Ktoś zaczyna podkładać jej białe róże pod drzwiami i obserwuje ją.Dziewczyna trzęsie się ze strachu, na szczęście ma przy sobie Arka na którego zawsze można liczyć.Takie same róże dostawała zmarła narzeczona chłopaka Justyna.
Arek skrywa przed matka pewną wstydliwą tajemnicę
.
Czy wyjdzie ona na jaw?
.
Czy Iza powieli losy swojej poprzedniczki?
.
Iza za wszelką cenę chce uciec z Arkiem za granicę,lecz chłopak nie zostawi matki. Tym bardziej, że kobieta nie pała miłością do nowej dziewczyny swojego synka. Jest dla niej bardzo niemiła, chamska i arogancka, poniża ją i pokazuje swoją wyższość.
.
Nie chcę za bardzo zdradzać, bo można pisać i pisać. Jest to druga książka autorki po którą sięgnęłam. Również się nie zawiodłam. Powiedziałabym, że jest to bardziej thiller psychologiczny, z lekkim wątkiem kryminalnym.Autorka bardzo poprawnie prowadzi swoją historię, którą na pewno zaciekawi czytelnika.Jako ciekawostkę dodam, że w nowej książce autorki na chwilę pojawią się Ewa i Marek Skalscy ze Stażystki "
Podobało mi się to, że autorka tak mnie zmyliła, że miałam trzy typy zakończenia i na żadne nie trafiłam. Styl autorki lekki, przyjemny. Książkę przeczytałam praktycznie w dwa dni. Jak do niej zasiadłam nie mogłam się od niej odciągnąć. Historia można powiedzieć, że burzliwa tej dwójki bardzo mi się podobała. To dwie barwne i jak paw osoby. Iza jak dla mnie trochę przerażająca, momentami miała przebłyski psychopatyczne. Arek to mężczyzna wydawać by się mogło idealny bez skazy. Nie jedna o takim marzy.Książka dla każdego kto lubi lekkie thillery, które są przez całą książkę pełną napięcia.Jest to książka, która na pewno na długo utkwi mi w pamięci .Autorka dostarczy Wam wielu emocji.Gorąco polecam
piątek, 8 maja 2020
"Sposób na francuza"
środa, 6 maja 2020
"Jak smakuje szczęście" Paulina Wiśniewska
Tytuł: „Jak smakuje szczęście”
Autor: Paulina Wiśniewska
Wydawnictwo: WasPos
Ocena :8,5/10
Historie dwóch sióstr Kingi i Mileny. Obie wraz z tatą mieszkają w Krakowie. Matka niestety zmarła. Relacje między nimi są wręcz idealne. Kinga to dziewczyna po przejściach. Nie ma szczęścia do mężczyzn. W przeszłości została mocno skrzywdzona i nie wierzy w miłość. W jej życiu pojawi się Artur. Oboje się kiedyś poznali, lecz chłopak nie był dla niej miły. Z czasem zaczyna łączyć ich coś więcej. Druga ma poukładane życie, ma narzeczonego, którego kocha. Kiedy Milena zachodzi w ciążę z Piotrem, Kinga wspiera ją na każdym kroku. Wydawać by się mogło, że więź miedzy nimi jest tak nierozerwalna i nic nie jest w stanie jej zerwać, a jednak ktoś zmąci ich spokój i skłóci je bardzo mocno. Również do życia Milena powróci jej przyjaciółka z dawnych lat, która skrywa pewną tajemnicę. Będzie morderstwo, porwanie, wątek miłosny.
„Jak smakuje szczęście” to debiutancka powieść Pauliny Wiśniewskiej. W książce widzę potencjał. Czytałam różne opinie na temat książki. Innym się podobała, dla innych gniot. Jak dla mnie może nie jest idealna ,ale jestem na tak. Okładka przyciąga oko, opis też jest zachęcający. Autorka pokazała tutaj relacje sióstr, które były przyjaciółkami. Jak jedno niedopowiedzenie może zniszczyć relacje praktycznie na całe życie. Również w życiu ważne jest wsparcie innych. Jedyne do czego mogę się doczepić to to ,że za mało było Malwiny. W powieści głownie autorka skupiła się na Kindze. Czyta się ją bardzo szybko. Ja pochłonęłam ją w jeden dzień. Styl autorki prosty, lekki, więcej dialogów niż opisów, ale mi to nie przeszkadzało. Zawiało trochę lekkim dramatem, kryminałem. Ogólnie jest na tak i czekam na dalsze poczynania autorki i drugą część.
środa, 29 kwietnia 2020
PREMIERA WasPos
Przystojny, inteligentny, dowcipny i... bezdomny. Nagle niewidzialny dla świata. Jak to się mogło stać…? Łatwiej niż ci się wydaje!
Człowiek, a nie człowiek to powieść o dramacie jednostki, olbrzymiej roli przypadku w życiu, a także o współczesnym świecie, w którym „wszystko jest znane, lecz nic nie jest rozumiane”, jak w książce pt. Miłość pisała Toni Morrison.
Markijan Sowa, pół Polak, pół Ukrainiec, zbiegiem kilku nieprzychylnych okoliczności zostaje bezdomnym i zamieszkuje na dworcu kolejowym w Gliwicach. Otacza go wielu, lecz nikt nie jest w stanie – lub nie chce – mu pomóc.
Świat biegnie swoim torem, wkraczając w ogromne procesy, które znamy już z historii, media plują papką, ludzie pędzą przed siebie na oślep, a Markijan Sowa tęskni do, najmniejszego choćby, „cienia nadziei”.






