środa, 27 maja 2020

"Historia Adeli"

PREMIERA21.05



„Adela. Krok w przeszłość” i „Adela. Krok w przyszłość” Anety Krasińskiej to dwutomowa powieść o współczesnych relacjach międzyludzkich, rodzinnych sekretach, a także o życiu, które jest pełne niespodziewanych zdarzeń.  
Adela, bohaterka powieści, niespodziewanie, w pewną sylwestrową noc, traci wszystko, co kocha. Pozbawiona rodzinnego domu, stara się przetrwać w nieprzyjaznym świecie dorosłych. Ktoś komu ufała, zdradził. Ktoś inny podał pomocną dłoń. Adela szuka bezpieczeństwa i miłości, ale los nie szczędzi jej rozczarowań i porażek. Upada i się podnosi. Zyskuje i traci. Nie poddaje się jednak i walczy o spełnienie marzeń.
Spotkanie z niewidzianą przez lata ciotką Patrycją skłania ją do refleksji nad własnym losem. Bo co jest wart sukces finansowy, skoro nie ma przy kim zasypiać i komu mówić „dzień dobry”? Wreszcie Adela spełniła swoje największe marzenie – ma rodzinę. Jest kochana i kocha, ale nie potrafi oddychać pełną piersią. Wciąż spogląda wstecz, jakby bała się, że to wszystko jest tylko snem. Dodatkowo czuje się rozdarta między pragnieniem bycia pełnoetatową mamą a tęsknotą za pracą. Zatrudnia więc opiekunkę do dziecka. Ta zwraca uwagę na nietypowe zachowania chłopca, ale Adela – z obawy przed diagnozą lekarską – odwleka konsultacje u specjalistów. Spotkania z osobami z przeszłości pozwalają jej odkryć prawdę  o rodzinnych relacjach. 

niedziela, 24 maja 2020

"Trzy razy miłość"



Tytuł: „ Trzy razy miłość”
Autor: Jolanta Kosowska
Wydawnictwo: Novae Res
Ocena: 8/10

Głównymi bohaterami powieści są Martyna i Łukasz tych dwoje łączy wielka, piękna i prawdziwa miłość. Oboje poznają się na studiach. On fizjoterapeuta, ona studentka medycyny. Jak to wżyciu bywa nie  potrafią się ze sobą dogadać. Łukasz to straszny egoista, gdyż swoje szczęście i plany na przyszłość przedkłada nad Martynę. Dla niego najważniejsze jest jego szczęście, jego cel. A związek zapowiada się naprawdę na poważny. Martyna schodzi na drugi plan. Zaczyna się psuć, niedopowiedzenia sprawiają, że tych dwoje oddala się od siebie coraz bardziej. Co jakiś czas wracają do siebie, jednak zawsze zdarza się coś co nie pozwala im być razem. Kiedy Martyna zachodzi w ciążę z Łukaszem jego ojciec nie jest z tego zadowolony. Obraża dziewczynę, co sprawia że Martyna ucieka od Łukasza na parę lat. Mężczyzna jej szuka, jednak nie idzie mu to za dobrze. Przypadek sprawia ,że mężczyzna dowiaduje się ,że jest ojcem. Jednak dziewczyna ma przy sobie przyjaciela, który kocha ją i jej córeczkę.  po pewnym czasie dochodzi do spotkania okazuje się, że Łukasz również nie jest już sam. Ma synka. Sytuacja jest ciężka.

Bo czy warto budować szczęście na czyimś nieszczęściu???

Trochę pokręcona i trudna ta historia. Najważniejsze, że nie słodka jak miód, nawet momentami ma słodko-gorzki smak.
Jest to pierwsze spotkanie z tą autorką. Kiedy zobaczyłam, że jest organizowany booktour z książką stwierdziłam że muszę wziąć w nim udział. Książkę czyta się bardzo dobrze. Jest napisana lekkim i prostym językiem zrozumiałym dla każdego. Jest to piękna historia miłosna, która pokazuje, że pomimo przeciwności losu miłość nigdy nie zanika. Czasami warto wyjaśnić sobie nieścisłości, bo pewne niewyjaśnienie sytuacji może zmienić  nasze życie. Przez co możemy być bardzo nieszczęśliwi. Jak w przypadku tych dwojga. Jest to książka bardzo emocjonalna pod każdym względem. Wkurzyłam się na Łukasza i Martynę, bo przez swoje zachowanie zniszczyli życie innym osobom, bo gdy w związku nie ma miłości to czy można być bez niej szczęśliwym. Autorka pokazuje, że prawdziwe życie to nie bajka. Trzeba dorosnąć, podejmować decyzje .Czasem dobre, czasem złe. Wydaje mi się, że każda miłośniczka takich niebanalnych i trudnych historii miłosnych znajdzie coś dla siebie.

sobota, 16 maja 2020

"Obserwatorka"

Recenzja przedpremierowa
20.05.


Tytuł: „Obserwatorka”
Autor:Alicja Sinicka

Wydawnictwo kobiece
Ocena: 10/10

.

Iza i Arek dwa różne światy. On lekarz z dobrego domu.Ona biedna z patologicznej rodziny. Kiedyś byli najlepszymi przyjaciółmi, jednak przez długi okres nie mieli ze sobą kontaktu.Lecz wkrótce to się zmienia, kiedy Iza trafia na izbę przyjęć, Arek udziela jej pomocy. Młodzi zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu i zaczyna łączyć ich coś więcej. Mężczyzna nareszcie może ułożyć sobie życie na nowo po śmierci swojej narzeczonej, którą ktoś zrzucił ze schodów.Iza dostaje dziwne wiadomości na facebooku. Ktoś zaczyna podkładać jej białe róże pod drzwiami i obserwuje ją.Dziewczyna trzęsie się ze strachu, na szczęście ma przy sobie Arka na którego zawsze można liczyć.Takie same róże dostawała zmarła narzeczona chłopaka Justyna.
Arek skrywa przed matka pewną wstydliwą tajemnicę
.
Czy wyjdzie ona na jaw?
.
Czy Iza powieli losy swojej poprzedniczki?
.
Iza za wszelką cenę chce uciec z Arkiem za granicę,lecz chłopak nie zostawi matki. Tym bardziej, że kobieta nie pała miłością do nowej dziewczyny swojego synka. Jest dla niej bardzo niemiła, chamska i arogancka, poniża ją i pokazuje swoją wyższość.
.
Nie chcę za bardzo zdradzać, bo można pisać i pisać. Jest to druga książka autorki po którą sięgnęłam. Również się nie zawiodłam. Powiedziałabym, że jest to bardziej thiller psychologiczny, z lekkim wątkiem kryminalnym.Autorka bardzo poprawnie prowadzi swoją historię, którą na pewno zaciekawi czytelnika.Jako ciekawostkę dodam, że w nowej książce autorki na chwilę pojawią się Ewa i Marek Skalscy ze Stażystki "
Podobało mi się to, że autorka tak mnie zmyliła, że miałam trzy typy zakończenia i na żadne nie trafiłam. Styl autorki lekki, przyjemny. Książkę przeczytałam praktycznie w dwa dni. Jak do niej zasiadłam nie mogłam się od niej odciągnąć. Historia można powiedzieć, że burzliwa tej dwójki bardzo mi się podobała. To dwie barwne i jak paw osoby. Iza jak dla mnie trochę przerażająca, momentami miała przebłyski psychopatyczne. Arek to mężczyzna wydawać by się mogło idealny bez skazy. Nie jedna o takim marzy.Książka dla każdego kto lubi lekkie thillery, które są przez całą książkę pełną napięcia.Jest to książka, która na pewno na długo utkwi mi w pamięci .Autorka dostarczy Wam wielu emocji.Gorąco polecam

piątek, 8 maja 2020

"Sposób na francuza"




Tytuł: „Sposób na francuza”
Autor: Alicja Skirgajłło
Wydawnictwo: Edito red
Ocena: 10/10

Aurelia i Theo to głowni bohaterowie tej fajnej, lekkiej książki. Owszem są inni, ale ta dwójka gra pierwsze skrzypce. Są jeszcze przyjaciele, którzy odegrają w jej życiu bardzo ważną rolę. Aurelia zwariowana z dobrego domu dziewczyna z tatuażem, lubiąca motory i wyścigi na nich. Theo ułożony, trochę sztywniak. Między tą dwójką lecą iskry, zgrzyt za zgrzytem. Ale tam gdzie iskry zaczyna iskrzyć. Jednak sęk w tym, że chłopak ma dziewczynę, która jest modelka i nie ma jej w kraju. Więc chłopak nie do końca jest wolny. Nie chcę Wam za dużo zdradzać, ale będzie się działo. Zawirowania miłosne, intrygi i wiele innych zdarzeń. Każda kobieta znajdzie coś dla siebie.
Patrząc na tę pozycję myślałam, że to kolejny erotyk lub mdła historia jakich wiele. Jednak nie do końca tak jest. Dla jednych może być to literatura mało ambitna, dla innych tandetna. Uważam, że jest bardzo dobra. Ja bardzo lubię, taki typ literatury. Czasami fajnie jest przeczytać coś fajnego i lekkiego. Książka jest napisana w sposób humorystyczny z lekkim przymrużeniem oka. Z kolei historia miłosna tak różnych osobowości i charakterów przypadła mi do gustu. Ona i on anioł i diabeł, ale pozory mylą i to wcale nie ona jest aniołem. Irytowało mnie zachowanie głównej bohaterki, jej zawziętość. Człowiek nie zawsze dobrze na tym wychodzi. Nie ma tam mocnej akcji, ale nie o to chodzi. Mnie się bardzo podobała, a co najważniejsze autorka dawała tyle emocji i uśmiechu na twarzy, że więcej mi nie trzeba.

środa, 6 maja 2020

"Jak smakuje szczęście" Paulina Wiśniewska

Tytuł: „Jak smakuje szczęście”

Autor: Paulina Wiśniewska

Wydawnictwo: WasPos

Ocena :8,5/10

Historie dwóch sióstr Kingi i Mileny. Obie wraz z tatą mieszkają w Krakowie. Matka niestety zmarła. Relacje między nimi są wręcz idealne. Kinga to dziewczyna po przejściach. Nie ma szczęścia do mężczyzn. W przeszłości została mocno skrzywdzona i nie wierzy w miłość. W jej życiu pojawi się Artur. Oboje się kiedyś poznali, lecz chłopak nie był dla niej miły. Z czasem zaczyna łączyć ich coś więcej.  Druga ma poukładane życie, ma narzeczonego, którego kocha.  Kiedy Milena zachodzi w ciążę z Piotrem, Kinga wspiera ją na każdym kroku. Wydawać by się mogło, że więź miedzy nimi jest tak nierozerwalna i nic nie jest w stanie jej zerwać, a jednak ktoś zmąci ich spokój i skłóci je bardzo mocno. Również do życia Milena powróci jej przyjaciółka z dawnych lat, która skrywa pewną tajemnicę. Będzie morderstwo, porwanie, wątek miłosny.

„Jak smakuje szczęście” to debiutancka powieść Pauliny Wiśniewskiej. W książce widzę potencjał. Czytałam różne opinie na temat książki. Innym się podobała, dla innych gniot. Jak dla mnie może nie jest idealna ,ale jestem na tak. Okładka przyciąga oko, opis też jest zachęcający. Autorka pokazała tutaj relacje sióstr, które były przyjaciółkami. Jak jedno niedopowiedzenie może zniszczyć relacje praktycznie na całe życie. Również w życiu ważne jest wsparcie innych. Jedyne do czego mogę się doczepić to to ,że za mało było Malwiny. W powieści głownie autorka skupiła się na Kindze. Czyta się ją bardzo szybko. Ja pochłonęłam ją w jeden dzień. Styl autorki prosty, lekki, więcej dialogów niż opisów, ale mi to nie przeszkadzało. Zawiało trochę lekkim dramatem, kryminałem. Ogólnie jest na tak i czekam na dalsze poczynania autorki i drugą część.

 

 

środa, 29 kwietnia 2020

PREMIERA WasPos

Opis książki:

Przystojny, inteligentny, dowcipny i... bezdomny. Nagle niewidzialny dla świata. Jak to się mogło stać…? Łatwiej niż ci się wydaje!
Człowiek, a nie człowiek to powieść o dramacie jednostki, olbrzymiej roli przypadku w życiu, a także o współczesnym świecie, w którym „wszystko jest znane, lecz nic nie jest rozumiane”, jak w książce pt. Miłość pisała Toni Morrison.
Markijan Sowa, pół Polak, pół Ukrainiec, zbiegiem kilku nieprzychylnych okoliczności zostaje bezdomnym i zamieszkuje na dworcu kolejowym w Gliwicach. Otacza go wielu, lecz nikt nie jest w stanie – lub nie chce – mu pomóc.
Świat biegnie swoim torem, wkraczając w ogromne procesy, które znamy już z historii, media plują papką, ludzie pędzą przed siebie na oślep, a Markijan Sowa tęskni do, najmniejszego choćby, „cienia nadziei”.

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

"Zdradzona"




Tytuł: „Zdradzona”
Autor: Magdalena Krauze
Wydawnictwo: Jaguar
Ocena: 9,5/10

Joasia kobieta, która wydawać by się mogło ma wszystko dom, dzieci, męża, karierę przed sobą. Jednak po pewnym czasie mąż nie jest już taki cudowny. Częste wyjazdy w delegacje, a po powrocie do domu, zamiast zająć się domem lub dziećmi. Kiedy choruje córka Ola kochany tatuś zamiast się Nią zająć zostawia ją samą w domu. To jest ojciec? Nie. A mało tego nie rozstaje się z telefonem. 
Czyżby miał coś do ukrycia?
Aśka po rozmowie z sąsiadką, starszą Panią, która jej radzi, aby ukradła i sprawdziła telefon męża postanawia to zrobić. Kiedy udaje jej się zabrać telefon i zaczyna w nim grzebać wychodzi szydło z worka. Jaki gagatek z tego mężusia. Świat Joasi się wali, sama z dwójką dzieci, zaraz Święta.
Jak to będzie?
A jeszcze jej najlepsza przyjaciółka, lekarka, pediatra dziecięcy przychodzi do niej z problemem. Jej świat również się zawalił. Teraz obie tak jak nigdy przedtem, będą potrzebowały siebie nawzajem. W życiu Asi pojawi się Szczepan, syn starszej sąsiadki Ani, wdowiec z córką.
Co i czy coś w ogóle z tego będzie?
Czy Aśka po zdradzie męża pozbiera się i ułoży sobie życie na nowo?
Nie chcę za bardzo zdradzać szczegółów. 

Książka jak dla mnie rewelacyjna. Autorka porusza trudny temat jakim jest zdrada. Na pewno nie jest łatwo wybaczyć, a jeszcze jak są dzieci. Co zrobić, żeby one nie cierpiały. Najważniejsze, żeby w tym ciężkim czasie mieć blisko siebie osoby ,które pomogą przetrwać ten ciężki etap w życiu. Denerwowała mnie trochę postawa męża Joasi, który posunął się do okropnych kłamstw i próba manipulacji córką, bo myślał, że coś ugra. Podobała mi się postawa Joanny i podziwiam ją za całokształt. Nie zdradzę więcej, bo nie chcę zdradzać fabuły. Jest to bardzo silna osoba. A najwredniejszą osobą w tej książce była teściowa prawdziwa wiedźma z piekła rodem hahaha.
Literatura obyczajowa, lekka, przyjemna. Ja jak do niej zasiadłam to żałowałam, że tak szybko się skończyła. Fajnie, gdyby była druga część książki o losach Joasi, gdyż po zakończeniu mam maleńki niedosyt. Momentami wczuwałam się w rolę Asi co ja bym czuła na jej miejscu, przecież sama mam córeczkę. Życie dzieci po rozwodzie wcale nie należy do najłatwiejszych. Jakaś trauma zostaje. Tu akurat jest ważne, aby obydwoje rodziców było obecne w życiu dziecka. Jest to literatura bardziej kobieca. Polecam, autorka dostarczyła mi wielu emocji, a to w książkach lubię.