sobota, 12 czerwca 2021

"Zmysły"


Tytuł: „Zmysły”
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Ocena: 8/10

Eliza prowadzi spokojne i ułożone życie. Ma dobrą posadę w firmie narzeczonego, wydawać, by się mogło, że jest szczęśliwa. Jednak to tylko pozory, gdyż dziewczyna ma pasje. W wolnych chwilach, których tak naprawdę jest niewiele, jest wokalistką w zespole „MovieBand”. Kiedy na jej drodze pojawia się Natan , wszystko się zmienia. Coś ją do niego ciągnie. Okazuje się, że mężczyzna jest przeciwieństwem jej narzeczonego. Natan tak samo, jak Eliza jest muzykiem w zespole rockowym” Husaria”. Z czasem spróbują połączyć siły, by stworzyć coś wspólnego. Eliza ma problem, nie wie kogo wybrać. Obaj mężczyźni różnią się od siebie pod każdym względem. Robert nie jest do końca taki miły i szczery, wręcz przeciwnie. To mściwy egoista, który dba tylko o siebie i swoje interesy. Nie liczy się z nikim ani z niczym. On i jego potrzeby są najważniejsze!!! Dla Natana wręcz odwrotnie. Będzie mściwie, tajemniczo. Nie zabraknie również wątku miłosnego. Pewne rodzinne tajemnice wyjdą na jaw, które namieszają w życiu niektórych bohaterów.

„Zmysły” to książka z gatunku obyczaj, romans, aczkolwiek dramatów w niej nie zabrakło. Początki niebyły łatwe, wręcz przeciwnie. Robiłam trzy podejścia, zanim zdecydowałam się poznać tę historię, która mnie tak bardzo zaintrygowała, że musiałam poznać jej zakończenie. W związku z tym przeczytanie zajęło mi cały dzień. Najważniejsze, że wątek miłosny nie był przesłodzony, a bohaterowie bardzo dobrze wykreowani i na szczęście nie byli nudni. Nie powiem, momentami było przewidywalnie, ale to nie wpłynie na ocenę książki. Jeżeli chodzi o Roberta, to typ mężczyzny, którego nie znoszę i raczej się nie polubiliśmy. Z kolei Eliza to dziewczyna, która poświęcała się dla niego w stu procentach, a powinno to działać w obie strony. Tu niestety tak nie było. Jeżeli Eliza wybrała zespół, był wielki foch z jego strony. Tak się facet nie powinien zachowywać. Mamy tu również innych bohaterów, również wnoszących coś do tej opowieści: Borys – właściciel klubu „Granda”, Nadia – jego dziewczyna i przyjaciółka Elizy – Zośka. Co ja się będę rozpisywała. Cieszę się, że nareszcie trafił mi się inny rodzaj literatury, bo do tej pory tylko mafia, albo erotyki. Bardzo miło spędziłam czas z Elizą i Natanem. Z ogromną przyjemnością sięgnę po inne książki autorki.

poniedziałek, 7 czerwca 2021

"Bezimienna dziewczyna"


 

Tytuł: „Niewolnica Mafiosa”

Autor: I. M. Darkss

Wydawnictwo: Akurat

Ocena: 8 /10

Niewolnica mafiosa” to opowieść o Shantee, smutnej i nieszczęśliwej dziewczynie, która zostaje sprzedana przez własną matkę. Jeszcze nie wie, że za parę lat trafi pod opiekę Altara „diabła z piekła rodem”. Ona jest dla niego zabawką, marionetką, którą nie traktuje najlepiej. Ten mężczyzna to bestia, brutal bez skrupułów, tak naprawdę nie liczy się z nikim, ani z niczym. We wszystkich budzi grozę.

Dziewczyna myśli jedynie o tym, by od niego uciec.
Kiedy już wydaje jej się, że nic dobrego jej nie spotka, nadarza się okazja, by uwolnić się z tego piekła. Staje się to za sprawą policji, która chcąc pojąć Altara, robi nalot na jego mieszkanie.
W powrocie do rzeczywistości i normalnego życia pomaga jej Trevor, zupełne przeciwieństwo Altara. Nie jest to takie łatwe, gdyż dziewczyna nie potrafi uporać się z trudną i traumatyczną przeszłością. Z czasem między tą dwójką zaczyna rodzić się uczucie. Po pewnym czasie okazuje się, że Trevor również ma swoje tajemnice. Tę dwójkę łączy trudna i bolesna przeszłość.
Co zrobi Shantee, kiedy prawda wyjdzie na jaw?
Czy ta dwójka ma szansę na szczęście?

Kiedy zobaczyłam tę pozycję, byłam sceptycznie nastawiona, albowiem literatura mafijna ostatnio u mnie przeważa. Na szczęście jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Nie spodziewałam się, iż cała historia bardzo mi się tal spodoba. Podczas lektury targały mną różne emocje: smutek, żal, złość, zbulwersowanie. Jeżeli chodzi o postać Altara, to całe szczęście, że tacy mężczyźni w obecnych czasach nie istnieją. Co do Shantee to widać jak trauma z przeszłości i strach przed zemstą miała wpływ na przyszłe relacje z mężczyzną.
Jeżeli chodzi o sceny to się „działo się”. Na szczęście obyło się bez wulgaryzmów, bo na to jestem wyczulona- po prostu nie lubię. Nie brakowało również rozlewu krwi, lecz na szczęście nie było tak strasznie. Książka jest tak dobrze napisana, że pochłonęłam ją w jeden wieczór.
Pomimo tego, że czasem można przewidzieć niektóre momenty, uważam, że czas spędzony z tą książką nie będzie stracony.
Czekam na kolejne książki autorki!!!


czwartek, 3 czerwca 2021

"Dziewczyna ze szkła"


 

Tytuł: „ Dziewczyna ze szkła”

Autor: Laura Anderson Kurk

Wydawnictwo: Dreams

Ocena: 10/10


Kiedy Maggie traci brata w tragicznych okolicznościach, jej świat legnie w gruzach. Rodzicom, a w szczególności matce, ciężko pogodzić się ze śmiercią syna. Mnie też by było!!! :(.

Niestety mama Meg nie może pogodzić się ze śmiercią syna i pogrąża się w depresji, jedynie ojciec wspiera dziewczynę w ciężkich chwilach. Aby uciec od smutnych wspomnień, cała rodzina postanawia z mienić miejsce zamieszkania i wyjeżdża do Pittsburgha, małego miasteczka w Wyoming. Dziewczyna początkowo jest bardzo skryta, ukrywa powody swojej przeprowadzki. Wszystko zmienia pojawienie się Henry' ego. Znajomość z chłopakiem sprawia, że dziewczyna się przed nim otwiera. Czy ten chłopak, pomoże Meg się uporać z traumą? Czy mama dziewczyny upora się ze stratą?

Co to za książka!!!

Dziewczyna ze szkła” jest debiutem. To historia przepełniona ogromnym bólem po stracie brata i dziecka. Nie była to dla mnie łatwa lektura, bowiem sama nie tak dawno straciłam bliską mi osobę – tatę i nie ma dnia bym za nim nie tęskniła. Podczas lektury, nie obyło się bez refleksji o życiu. Ciężko mi opisać emocje, towarzyszące mi podczas lektury. Najbardziej odczuwałam : smutek, żal, cierpienie. Autorka poruszyła temat „śmierci”, codziennie jakaś osoba kogoś traci! Co do bohaterów to wszystkie emocje udzielały się również mi. Każdy szczegół w książce był bardzo dobrze dopracowany, po fabułę, bohaterów. Żeby nie było na smutno, to będzie również wątek miłosny. Literatura dla każdego, kto lubi wartościowe i życiowe książki.

niedziela, 23 maja 2021

"Gorąca zagrywka"


Tytuł: „Gorąca zagrywka”

Autor: Charlotte Mils

Wydawnictwo: Akurat

Ocena: 6/10

Emily po wyjściu z więzienia musi na nowo wrócić do rodzinnego życia, gdyż na wolności zostawiła synka Johna i Marcusa. Nie jest to takie łatwe. Kobieta staje się bardzo nieufna i boi się wyjść z domu. Z czasem jej życie obraca się o sto osiemdziesiąt stopni, kiedy w jej pracy pojawia się stażysta, któremu kobieta wpada w oko. Z kolei Marcus, zamiast spędzać czas z rodziną, znika na całe dnie. Mężczyzna wplątuje się w „niebezpieczne interesy”, oczywiście ukrywa ten fakt przed swoją kobietą.
W jego życiu pojawia się Lisa.
Kim jest i co ma wspólnego z mężczyzną?
Co zrobi kobieta, kiedy dowie się o interesach Garetta?
Z jakiegoś powodu porywają synka rodzicom.
Kto go porwał i dlaczego?
Nieznajomość poprzedniej części sprawiła, że niektórych wątków z życia Emily nie znam. Tak naprawdę ciężko mi powiedzieć, czy tę książkę można czytać oddzielnie, czy fakty z pierwszej części łączą się z drugą.
Po opisie książki spodziewałam się mocnego, krwawego thrillera. Jedyne co dostałam to literaturę akcji, której było całkiem sporo, również mamy wątek miłosny. Sama historia bardzo ciekawa, więc aż się prosi po sięgnięcie wcześniejszego tomu. Oprócz tej dwójki mamy innych bohaterów, równie ważnych: Cameron, Garett i Leo. Wszyscy coś wniosą do tej historii.
Styl autorki jest tak lekki, że książkę pochłonęłam w jeden dzień.
Nie obyło się bez rozczarowania, gdyż pod koniec książki, częściowo domyślałam się zakończenia.
Mimo wszystko czas spędzony z książką był bardzo miły.

poniedziałek, 3 maja 2021

"Tone. Ocalenie"


 (zdjęcie @zaczytana.monia)


 

Tytuł: „Tone. Ocalenie”

Autor: Sasha Tirunul

Wydawnictwo: WasPos

Ocena: 9.5/10


Głównymi bohaterami książki są Tone, gitarzysta znanego boysbandu i Catherine- tancerka klubie. Czy „Shadows warriors” i jego członkowie to zwykły zespół?
Raczej nie bowiem oprócz dawania koncertów- działa on również "pod przykrywką ", wykonując bardzo niebezpieczne misje. Właśnie podczas takiej misji w barze Tone po raz pierwszy zauważa tańczącą Catherine. Mężczyzna w tym momencie zrobi wszystko, by należała do niego i dlatego postanowi wyciągnąć ją z opresji. Zrobi to podczas „aukcji”, na której wystawiane są dziewczyny. Postanowi zaopiekować się dziewczyną.
Jak potoczą się losy tej dwójki?
Dodam, że łatwo nie będzie, gdyż dziewczyna jest bardzo nieufna, boi się wykorzystania przez mężczyznę.
Tone to mężczyzna troskliwy, opiekuńczy, uczuciowy, lecz od wielu lat zmaga się nie tylko z „demonami”, ale też trudną i bolesną przeszłością. Jego nie da się nie kochać!
Z kolei Catherine -to dwudziestolatka, która mimo swojego młodego wieku dużo przeszła. Została potraktowana w bardzo obrzydliwy sposób. Nie dziwne, że kiedy trafia pod skrzydła Tone’a ze strachu przed nim, ucieka.
Mamy tu innych bohaterów, którzy są również ważni w tej historii- Shade, Night, Ghost, Gloom i Alice. Wszyscy się wspierają, mogą na siebie liczyć, są dla siebie braćmi na dobre i złe.
Po tytule książki spodziewałam się historii o gitarzyście i jego fance. Po raz kolejny nie czytałam opisu, więc miałam niezłą niespodziankę podczas lektury. Jeżeli spodziewacie się tutaj „lukru, cukru, słodkości” to jej nie znajdziecie. Za to towarzyszyły mi emocje takie jak: szczęście, smutek, złość, obrzydzenie, strach. Wszystkie wydarzenia przeżywałam razem z bohaterami. Zawsze sceptycznie jestem nastawiona na debiuty, lecz tu było całkiem inaczej. Jestem zachwycona! Nie było rzeczy, do której mogłam się doczepić. Jedyne co mi się nie podoba, to czekanie na drugi tom 🙂 Jestem bardzo ciekawa, czym autorka mnie zaskoczy tym razem.
Jest tu niewielki wątek mafijny, jednak brutalności nie brakuje. Na szczęście wszystko jest wyważone, bo ja nienawidzę mocnych, brutalnych scen. Erotyki nie brakuje, ale wszystko jest wysmakowane, więc rumieńców niestety podczas lektury nie będzie. Co mi bardzo odpowiada.
Styl autorki lekki, wciągający tak bardzo, że zanim się obejrzałam, to był już koniec tej opowieści miłosno- mafijnej. Podczas lektury targały mną różne emocje.
Mogę pisać i pisać. Czas spędzony z książką, uważam za bardzo mile spędzony. Życzę sobie więcej takich.


wtorek, 27 kwietnia 2021

"Lucyfer"


 

Tytuł: „Lucyfer”
Autor: Jennifer L. Armentrout
Wydawnictwo: Filia
Ocena: 7/10

Lucian to najmłodszy z braci De Vincent. Jest przystojnym, pewnym siebie mężczyzną, który nie potrafi związać się z żadną kobietą na stałe. Julia Hughes właśnie rozstała się z mężem i postanawia zmienić swoje dotychczasowe życie. Przyjmuje pracę w Luizjanie. Nie wiedziała, na co pisze i do jakiej rodziny trafi. W barze poznaje tajemniczego mężczyznę, z którym postanawia spędzić namiętną noc.
W rezydencji De Vincent dochodzi do przykrego incydentu-tragedii, bowiem ojciec mężczyzn popełnia samobójstwo.
Jednak czy na pewno je popełnił, a może ktoś mu pomógł?
W międzyczasie przybywa Julia, którą zatrudnili bracia do opieki nad swoją siostrą, która wróciła do rodzinnego domu po długim i tajemniczym zniknięciu.
Jakie jest jej zdziwienie, kiedy widzi mężczyznę, z którym poszła „do łóżka”. Czuje się oszukana i zażenowana tą sytuacją.
W domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy, chodzą słuchy, że jest on „nawiedzony”. Z kolei wszystkie kobiety, które zadają się z tą rodziną, albo tracą rozum, albo giną.
Czy w tym przypadku będzie inaczej?
Czy stwierdzenie prababki De Vincent, że mężczyźni z tego rodu, zakochują się tylko raz w życiu się potwierdzi?
Nie chcę za bardzo się rozpisywać, żeby nie zanudzać.
Szczerze mówiąc, nie spodziewałabym się, że ta książka tak mi się spodoba. Kiedy zobaczyłam tytuł, a nie czytałam opisu, spodziewałam się literatury fantasy. Styl autorki jest lekki, przyjemny tak bardzo, że ciężko było mi rozstać się z Lucianem i Julią nawet na chwilę. Bohaterowie bardzo dobrze wykreowani, interesujący. Mnie najbardziej podobała się przemiana wewnętrzna mężczyzny. Nie obyło się również bez gorących scen erotycznych, ale w tym wypadku nie przeszkadzało mi to. W tej książce jest wszystko to, co lubię najbardziej: miłość, intrygi, tajemnice. I co najważniejsze emocje, które towarzyszyły mi podczas lektury. Zakończenie o dziwo nieprzewidywalne. Bardzo lubię zaskoczenia, jakie by nie były.
Nie zdradzę czy były one negatywne, czy pozytywne. Teraz pora na kolejnych braci Gabriela i Devlina.

środa, 21 kwietnia 2021

"Więźniarki"


 

Tytuł: „Więźniarki”

Autor: Drauzio Varella

Wydawnictwo: Czarne

Ocena :8/10


„Więźniarki” to ostatnia część trylogii, która jest podobna do pierwszej częścią „Ostatni krąg". Dotyczy ona więzienia, gdzie wyroki odsiaduje ponad dwa tysiące kobiet. Mamy tu fragmenty rozmów, które usłyszał, widział autor, który pracował jako lekarz w stanowym więzieniu Marcia Abos „O Globo”. W każdym rozdziale mamy inne historie kobiet, które są żonami, partnerkami, matkami. Niektóre były naprawdę szokujące, aż włosy mi się jeżyły na głowie. Podczas lektury targały mną różne emocje. Między innymi smutne jest to, że kobiety są rzadziej odwiedzane przez rodziny niż mężczyźni. Zastanawiam się, co czuje taka kobieta, która zostawiła dziecko na wiele lat?

Czy o nim myśli?
Na pewno.
Jednak nie mnie je oceniać.
Wiele dziewczyn było bez środków do życia, aby przetrwać na ulicy, zajmowały się handlem narkotykami, prostytucją lub złodziejstwem.
Autor wprowadza nas w ten straszny więzienny klimat. Jednak nie da się tych wszystkich przeżyć, opisać w trzech częściach. Tłumaczy nam czym jest hierarchia, jak bardzo te kobiety czują się samotne, między innymi dlatego często wiążą się z innymi kobietami. Mają one dostęp do narkotyków, które są rozprowadzane i nikt nic z tym nie robi. Okazuje się. Iż jest to naprawdę bardzo rentowny dochód. Mogę pisać i pisać, Książka nie jest gruba, ma zaledwie dwieście osiemdziesiąt dziewięć stron. Mnie jednak przeczytanie jej zajęło trzy dni. Musiałam czytać ją w skupieniu, gdyż nie mogłam zagłębić się w lekturze.
Kiedy zobaczyłam tę pozycję, nawet nie wiedziałam o innych częściach. Drugą częścią trylogii są „Klawisze. Żałuję, że nie czytałam ich wcześniej.
Podziwiam autora za wiedzę, którą posiada i pracę, którą włożył w napisanie tej książki. Literatura dla każdego, kto chce zagłębić się i poznać „więzienny świat”.